Jak już na wstępie wspomniałem, skalny rezerwat składa się z dwóch większych obszarów: Teplicke skály i Adršpašské skály. Na całym terenie wyznaczono kilka szlaków turystycznych, z których najczęściej uczęszczane są dwa szlaki okrężne, ukazujące piękno obu zespołów skalnych. My z kolei ograniczyliśmy się tylko do odwiedzenia rezerwatu Adršpašské skály nie patrząc przy tym na oznakowanie trasy i kierując się wyłącznie pięknem skał połączonych oraz intuicją. I od razu stwierdzam, że nie zbłądziliśmy.
.jpg)
I tak sobie wędrując po skalnych zakamarkach co krok napotykaliśmy na na skały, które z uwagi na swój wygląd nosiły odpowiednią nazwę, która kiedyś tam została nadana przez kreatywnych ludzi. I tak na przykład, wejście do skalnego labiryntu rozpoczynała brama gotycka. Potrzeba było sporo cierpliwości oraz trochę szczęscia, aby trafić na moment bez turystów pozwalający na tradycyjne foto. Ta droga, w sezonie letnim, wiedzie również do przystani łodzi turystycznych, którymi mogliśmy przepłynąć część Adrszpaskiego jeziorka (Adršpašské jezírko). Ale jakoś intuicja powiodła nas w innym kierunku.
.jpg)
Nasza niewielka grupa trzymała się razem. Świadczą o tym grupowe fotografie. Przy bardziej znanych skałach zamontowane zostały tabliczki informacyjne z nazwą i wysokością skały. Słyszałem, że na szczytach tych skał znajdują się schowki z przyborami do pisania. Każda osoba która wdrapała się na szczyt ma możliwość wpisania swoich danych oraz opisania wrażeń ze swojej wspinaczki.
.jpg)
A kolejne fotografie przedstawiają znane skały o nazwie "plac słoni" oraz "Kochankowie". Skały te mają jednorazowy charakter. Praktycznie na każdym kroku znajdowaliśmy coś do odkrycia.
.jpg)
Jak już o historii to zaczynamy bardzo dawno temu. A mianowicie w okresie kredy, kiedy utworzyła się płyta z piaskowca, która uległa erozji. Woda, słońce, mróz i wiatr stopniowo rzeźbiły imponujące formacje skalne. Ale jesteśmy jeszcze w 1700 roku, kiedy to pierwsi poszukiwacze przygód ze Śląska ostrożnie wtargnęli w nieznane im tereny. Tak więc eksplozja zainteresowania Skalnym Miastem przypada na wiek XVIII i XIX. W 1824 roku wybuchł niszczycielski pożar lasu, który trwał kilka tygodni i który odsłonił wejście do najbardziej niedostępnych części. Poprzez to obszar ten mógł zostać zagospodarowany pod kątem turystyki. Ścieżki zostały wytyczone, a przyczyniło się do tego kilka czynników. Po pierwsze te czasy to początki turystyki i zainteresowania człowieka najbliższą okolicą oraz pamiątkami przeszłości. Po drugie dla poetów i artystów epoki romantyzmu fantastyczny labirynt skalny z ruinami zamków i pradawnym lasem był idealnym miejscem do szukania natchnienia. Wszystko to sprawiło że do Skalnego Miasta tłumnie zjeżdżali prawdziwi celebryci: August II Mocny, Józef II czy sławny poeta Wolfgang Goethe, weimarski znajomy Adama Mickiewicza.
.jpg)
Na niektórych skałach odnajdziemy napisy wykonane przez dawnych turystów, a wiek XX to z kolei eksplozja zainteresowania turystyką wspinaczkową.
Rezerwat Skalne Mesto stanowi część Gór Stołowych i jest stosunkowo charakterystyczny dla tego pasma. Większość skał to piaskowce pochodzące z różnych okresów geologicznych. Jednolita płyta piaskowca została podzielona licznymi kanionami, dolinami i szczelinami na szereg fragmentów. Całość porośnięta jest lasem z licznymi gatunkami górskiej i podgórskiej fauny i flory. Specyficzna górska roślinność to kilkaset ciekawych gatunków roślin. Również fauna Skalnego Miasta jest bogata w przeróżne gatunki zwierząt. Doczytałem się, że możemy tu spotkać borsuka, bociana czarnego, czaple, nietoperze, a nawet żmiję zygzakowatą!
.jpg)
A powyższy napis informuje o stanie wody w dniu 23. czerwca 1944 w wyniku ulewy spowodowanej zerwaniem chmury.
.jpg)
Ale również woda wywarła piętno na kształt tego miejsca, które nie było oszczędzane przez powodzie i w którym znajdziemy wodospady. Doczytałem się, że są dwa. Jeden z nich udało mi się sfotografować.
.jpg)
Na zwiedzenie górskich skał wystarczy kilka godzin. Oczywiście czas przejścia zależy od wielu czynników. Między innymi od tego, czy często robimy przerwy, czy jest z nami pies albo dzieci. A może lubimy bardzo fotografować i szukamy odpowiednich motywów?
.jpg)
Drewniane ławki zapraszają strudzonych wędrownych do wzrokowego ogarnięcia całego piękna szmaragdowych barw jeziorka, po którym majestatycznie poruszaja się łódki. York Fafik z wielkim zainteresowaniem obserwuje pluskające w wodzie kaczki.
.jpg)
Na terenie Adrszpaskich skał znajdują się dwa górskie jeziorka na różnych poziomach, przez które przepływa rzeka Metuje tworząc dwa wodospady. Szmaragdowe jezioro w starej piaskowni, wokół którego przygotowano trasę okrężną (1,5 km) z miejscami odpoczynku.
Około 35 km w kierunku Nachodu oraz dalej Kudowy usytuowany jest Pałac Ratiborice, który został uznany za narodowy zabytek kultury ze względu na literackie powiązanie z dziełem Bozeny Nemcova. Ta letnia rezydencja książęca z XVIII wieku służyła między innymi jako miejsce spotkań polityków podczas wojen napoleońskich, co zaowocowało nowym ładem Europy na kilkadziesiąt następnych lat.
.jpg)
W salonach pałacowych można oddychać powietrzem szlachetnego dworu, a pod wielowiekowymi drzewami parku zamkowego wraz z łąkami zalewowymi wzdłuż rzeki Upy i rustykalnymi zabudowaniami folwarcznymi, jak młyn wodny (Rudluv mlyn) i magiel, można się choć na chwilę przenieść w tamte czasy.
.jpg)
Szczególnie piękna, bogata i uduchowiona księżniczka Kurlandii Catherine Frederica Wilhelmina Benigna zapisała w Ratoboricach karty historii. Księżna zapraszała do zamku wiele ważnych osób, takich jak austriacki kanclerz Clemens Metternich czy rosyjski car Aleksander I. W 1813 roku oddała pałac dyplomatom Prus, Rosji i Austrii dla prowadzenia tajnych negocjacjach na temat koalicji anty-napoleońskiej. Jest ona również znana jako "Księżna" z powieści "Babka" Bozeny Nemcovej.
.jpg)
Odwiedzając Ratibořice wracamy do świata, który zaniknął gdzieś tam w gorączkowej teraźniejszości. Stwierdzamy przy tym, że dany nam czas możemy także poświęcić na odrobinie refleksji i choćby na moment zwolnić tempo, które sami sobie narzucamy. A pomaga w tym znakomicie dobry posiłek w czeskiej restauracji.
.jpg)
To tak jak w tym przysłowiowym czeskim filmie sprzed lat: "nikt nic nie wie!"