.jpg)
Znajdują się tutaj liczne restauracje,sklepy, hotele i pensjonaty, no i przede wszystkim kilometry piaszczystej plaży.
Cel naszych wyjazdów na Sylt stanowiła raczej natura. Nie nastawialiśmy się na zwiedzanie zabytków. Dlatego wspomnę tylko o kościele św. Mikołaja, którego fragmenty pochodzą z czasów wczesnego średniowiecza. Spacerując ulicami Westerland spotyka się sporo przeróżnych atrakcji. Nasze preferencje koncentrowały się na trasach spacerowych wytyczonych częściowo w wydmach i prowadzących wzdłuż plaży.
Na Sylcie istnieje cała gama przeróżnych możliwości noclegu. Przeważnie wynajmujemy pokoje w pensjonatach.
Tym razem było inaczej, bo zdecydowaliśmy się na biwak na polu namiotowym usytuowanym bardzo blisko wydm i plaży. Miejsce na kampingu trzeba było dużo wcześniej zarezerwować.
.jpg)
A dla Yorka Fafika zawsze zabieramy jego koszyk. Wtedy ma pewność, że może czuć się swobodnie.
.jpg)
A mnie osobiście zdarza się czasem zatęsknić za namiotami na obozach harcerskich, za gitarą i ogniskiem na polanie. Dlatego też staram się przekonać do tej formy wypoczynku i nawet mi się to niekiedy udaje.
.jpg)
Po jakimś czasie nie spiesząc się docieramy do gminy List, która jest najbardziej na północ wysuniętą gminą w Niemczech. W tej pięknie usytowanej miejscowości mieszka niewiele osób. Przybywa za to bardzo dużo gości. W List znajdziemy specjalistyczne restauracje serwujące potrawy rybne i przysmaki morza. Krótko ujmując poezja smaków. Tutaj w porcie cumuje prom kursujący na sąsiednią duńską wyspę Rømø, którą opisuję w innej części.
.jpg)
Dwie latarnie morskie uzupełniają ten niepowtarzalny morski klimat słynnego wakacyjnego kurortu. Niestety nie znalazłem w katalogu na komputerze fotografii z Listu. A dobrze pamiętam, że takie robiłem. Przypuszczam, że je źle oznaczyłem i wylądowały w innym pliku. No trudno.... Nadrobimy braki !
.jpg)
Na tych obszernych plażach tworzą się przestrzenie, w których gromadzi się odpływająca woda tworząc miejsca szczególnie lubiane przez dzieci. Można godzinami tak spacerować po plaży i brodzić w słonych falach Morza Północnego.
.jpg)
Plaże i ciepłe pólnocne morze także wieczorami stanowią atrakcję. Świecące słońce zmierza na kres horyzontu i po jakimś czasie możemy podziwiać jego zachód. W tym czasie panuje na plaży szczególnie niepowtarzalna atmosfera.
.jpg)
Długie spacery po plaży połączone z brodzeniem w ciepłej wodzie gromadzącej się w niektórych miejscach i masaż wiatru powodują, że nawet jednodniowy pobyt na wyspie powoduje głęboki relaks.
.jpg)
I nawet to najmłodsze pokolenie potrafi odnaleźć się tutaj i w pełni wykorzystać naturę zapominająć przy tym o elektronicznych urządzeniach.